wtorek, 7 lutego 2017

Dlaczego nie lubię mieć sesji, czyli podsumowanie stycznia


Instrukcja obsługi: proszę przygotować kawkę, herbatkę, wodę czy coś mocniejszego. Na przykład sok. Zapiąć pas, jeśli jesteście w środkach transportu. Owinąć się kocykiem, jeśli siedzicie w fotelu. Włączyć moduł: relaks i rozkoszować się dniem lub wieczorem, bo cóż innego nam pozostało? :D Spora część zimy za nami i, miejmy nadzieję, piękna wiosna przed nami. Zapraszam na skrót stycznia.

wtorek, 31 stycznia 2017

Denko #1/2017 - Odgrzebuję się z opakowań z wakacji!


Zanim podzielę się z Wami opiniami na temat dziesięciu wybrańców do pielęgnacji ciała, chciałam się nieskromnie pochwalić, że mój Instagram w końcu ruszył, z czego bardzo się cieszę! Tam też troszeczkę wyjaśniam to, co widzicie powyżej 😊Chętnie też poznam Wasze profile, więc komentujcie, podsyłajcie linki, wszystkiego jestem szalenie ciekawa! 😺 To do dzieła!

sobota, 7 stycznia 2017

Wracam? Podsumowanie końca 2016 roku!


Z góry uprzedzam: koteł nie jest mój! Chociaż Tadzia już wam pokazyłam poprzednio, to tak się złożyło, że "Król" odwiedził nas znowu! Więc się chwalę jego rudą urodą. Ale zaraz zaraz, co ja tak się urwałam jak Filip z konopi? Co to za wyjście, i to z zaskoczenia. Nie zamierzam się nawet zarzekać, że teraz już będzie przepięknie i regularnie, Wypełnianie planów dla samego wypełniania nie ma sensu. Jeśli sam proces tworzenia bloga ma przebiegać tylko dla "odchaczania" kolejnych rzeczy z listy, to możemy sobie powiedzieć "do widzenia". Niezobowiązująco ma być! :) Muzyczka w tle, hummus, marchewki, kilka zdjęć, kilka słów i jedziemy! 

sobota, 5 listopada 2016

Krzyczałam na Gonciarzu, poznałam Spaleniaka, czyli podsumowanie października

spotkanie z Krzysztofem Gonciarzem w Krakowie

Październik zleciał piorunem i jak sami widzicie po ilości postów - niezwykle pracowicie. Magisterka i prace wszelakie ruszyły z przytupem tak mocno, że (potocznie mówiąc) w tyłek się podrapać to czasu nie było. Jeśli znacie jakieś patenty na to, jak się zmusić to reorganizacji planu dnia, to chętnie przyjmę! Ale skupmy się na pozytywach, po powodów do płaczu mam aż nadto. Do dzieła!