sobota, 1 listopada 2014

Woda i... woda, czyli wyzwanie listopada

Skoro 1 listopada wypadł w sobotę, wyjątkowo jestem wam winna posta :)

Naturalnie, wyzwanie października nadal pozostaje aktualne i mam zamiar je kontynuować. Wyzwanie listopada natomiast ma być ukierunkowane nie tyle na zmianie mojego stylu życia, co bardziej na stanie mojej skóry.

MISJA: pić 2,5 litra płynów dziennie codziennie = 10 szklanek; co 90 minut jedna (dlaczego tak to powinno wyglądać, wyjaśniłam tutaj. )Przez 3 miesiące wakacji udało mi się to realizować, ale jak sami wiecie, wakacje a rok akademicki to zupełnie inna sprawa...

Dodatkowo oznaczyłam listopad miesiącem dbania o szczególne nawilżenie i odżywienie skóry - sezon grzewczy na pewno jej nie służy. Dlatego przez 30 dni codziennie postaram się wykonać COŚ dla skóry mego ciała, twarzy, włosów, rąk lub stóp. Może to być złuszczanie naskórka, maseczka, zabieg, krem, masaż...

Trzymajcie kciuki i dołączcie do mnie!

DZIEŃ 1 - Nie wiem jak mi poszło z nawadnianiem od zewnątrz (nie liczyłam szklanek, 6 ich było na pewno), natomiast stopy i ręce dostały kilka dawek kremu :)

DZIEŃ 2 - we włosy wtarłam olejek arganowy, w planach paznokcie na wodzie i balsam z Bielendy.

DZIEŃ 4 - zaprojektowałam miesięczny kalendarz, który nie pozwala mi o niczym zapomnieć. Jest 18, wypijam póki co 7 szklanek.

DNI 6 - 16 - dramat, walczę! Piję, ile pamiętam (słabo!), ale o kremie i maseczkach staram się pamiętać.

DZIEŃ 22 - zapomniałam o rzęsach. Reszta git! Zrobiłam peeling z pestkami truskawek do ciała, peeling twarzy z pestkami moreli i maseczkę z miodem. Bosko!

DZIEŃ 23 - zapomniałam o balsamie, rzęsach, kremie do stóp, maseczce i kremie do rąk.

DZIEŃ 24 - zapomniałam o kremie do twarzy rano i olejku na rzęsy.

DZIEŃ 25 - zapomniałam o kremie wieczorem, balsamie, rzęsach i stopach. Staczam się w dół!

DZIEŃ 27 - nędza. Nawet nie pamiętam o czym zapomniałam. Kiepsko.

MISJA: NIEZAKOŃCZONA

Niestety, w tym miesiącu poszło mi bardzo słabo. Myślałam, ze mimo natłoku zajęć uda mi się ogarnąć wyzwanie miesiąca, ale było bardzo słabo. Jednak ja nie zamierzam się poddawać i zrobię podejście nr 2 w grudniu! A może lepiej podzielić sobie takie nawilżajace wyzwanie na tygodnie? Dajcie znać co myślicie.
Poniżej wstawiam tabelkę, która może wam (i mnie) pomóc w ogarnięciu takiego tygodnia. Wystarczy, że będziecie stawiać krzyżyki czy inne znaczki przy wykonanych czynnościach kazdego dnia :)

Powodzenia!

DZIEŃ
Szkl. wody rano
krem rano
krem wieczór
balsam
rzęsy
ręce
stopy
Plus: maseczka/maska/peeling/paznokcie…
1








2








3








4








5








6








7








8








9








10








11








12








13








14








15








16








17








18








19








20








21








22








23








24








25








26








27








28








29








30








31








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz