czwartek, 26 lutego 2015

Moja szafa - część 1

Podczas ferii postanowiłam podsumować moje odzieżowe potyczki zakupowe. Nadal jestem na tropie polskich marek choć częściowo produkujących w kraju (jeśli wiecie coś na ten temat, a o tym nie mówiłam, to koniecznie napiszcie w komentarzach). Na dzień dzisiejszy więcej ubrań (także polskich marek) mam w Krakowie. Niestety, nie mam na razie przyzwoitych warunków do prezentacji. Ale, jak mówią, co się odwlecze, to nie uciecze :)

Oto polskie ciuszki, jakie wyciągnęłam z mojej kolekcji:


spódnica - Sinsay - zdobyta dzięki bezgotówkowej wymianie na Vinted. Przyszyłam do niej koronkową taśmę, dzięki czemu nabrała wyjątkowego wyglądu. Za trzy metry sztucznej koronki w pasmanterii zapłaciłam 6 złotych.




bluzka - Reserved - 19,99 zł - zakupiona przez Internet, niestety jakość wykonania pozostawia wiele do życzenia - powyciągane nitki, krzywe szwy, słaby materiał.




kolejna bluzka z Reserved - również nie najwyższych lotów, ale jak lubicie ,,naciągajki" to da się znieść




Świetna koszulka z Monnari, idealna do ćwiczeń, miękka, dopasowana. Nie wiem za ile i gdzie ją upolowałam, bo mam ją już kilka lat.




Biała koszula z Top Secret - 31,99 zł - z ozdobnymi guziczkami przy kołnierzu i mankietach. Z krytym pasem guzikowym, dopasowana, super do spódnic.




Rozkloszowana spódnica ze sztucznej skóry z Top Secret - 31,99 zł - wygodna (z szeroką gumą) i elegancka :)




satynowa bluza z Top Secret - 15,99 zł - bawełniane rękawy, dekolt w łódkę - 10/10. Mam nadzieję, że szybko nie zszarzeje.




najstarszy ciuch w mojej szafie: lniana sukienka po mamie, wiązana na szyi, część gorsetowa z zamkiem, w stylu Marilyn Monroe - kupiona w sklepie typu Społem/Moda Polska, niestety, już bez metki




zgodnie z ruchem wskazówek zegara: koniakowe spodnie z Reserved za 40 zł, torebka z Top Secret, kupiona kilkanaście lat temu oraz toja własnoręcznie zrobiona torba na zakupy :)




mój lutowy ulubieniec, czyli męska torba na laptopa z Top Secret za 60 zł - wygodna, wytrzymała, pomieści wszystko. Ostatnio się z nią nie rozstaję.




zimowe ostatki, czyli dwuwarstwowa czapka handmade z Częstochowy (fatM) oraz wełniane rękawiczki, jeszcze wydziergane przez babcię. 100% made in Polska :)

Jestem ciekawa polskich perełek z Waszych szaf.
Pozdrawiam!
P.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz