poniedziałek, 16 marca 2015

Koniec tygodnia :)

Pierwsza połowa marca już za nami :) Co nowego przyniósł miniony tydzień? Mnie chudszy... portfel :D Zakupiłam soczewki na najbliższe trzy miesiące (dajcie znać czy chcielibyście post na temat soczewek itp.), upolowałam coś na Vinted oraz opanowałam sklep Czajnikowego (wkrótce post). Szykuję dla Was także MINIKONKURS Z NAGRODAMI :)





Matko! Zapomniałam Wam powiedzieć, że prawie miesiąc temu byłam na krótkim spotkaniu ze Stephanem Antigą i Philippem Blainem w Rzeszowie. Było świetnie i bardzo zabawnie. Trenerzy mają sporo dystansu do siebie i swojej pracy. Nie obyło się bez długich, wielokrotnych braw na stojąco :)



Moja Mona podczas ostatniego meczu Assseco Resovii z Locomotivem Novosybirsk poczyniła zdjęcia - zostałam obdarowana elementem z panem Schopsem. Komentarz jest zbędny... <3 Naturalnie oba mecze oglądałam, załuję tylko, że nie zrobiłam Wam zdjęć mojego stroju... Nadrobię w tym tygodniu! :)



Buble, buble! Krem z Oriflame (zrobiony w Polsce, wstyd!) i żel do brwi z Pierre Rene (żal i ból).



Próbujemy ratować żel (bez szans, więcej tu) i tusz (tam już nic nie ma, ogarnij się kobieto!), popijając czystek :)




Czekoladowe przyjemności - budyń na ciepło...




... i koktajl w Shake & Bake na zimno :)



Sobotni makijaż uwieczniony kalkulatorem :D



I  po sobotnie wygłupy :)


A wam co się przydarzyło w zeszy tydzień?

Miłego poniedziałku!
P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz