sobota, 7 marca 2015

Mocne brwi, długie rzęsy, czyli wyzwanie marca





Witam Was po ponad tygodniowej przerwie :)

Marzec rozkręcił się na dobre, choć do porządnej wiosny jeszcze daleko. A ja do tej pory nie opublikowałam wyzwania miesiąca marca, Co do misji lutego nie mam co was łudzić - nie przeprowadziłam żadnego nowego zadania; moją misją stało się zdanie wszystkich egzaminów w pierwszym terminie :) Teraz staram się zaplanować nowy semestr i połączyć go z innymi obowiązkami. Tym samym aktualne wyzwanie miesiąca będzie trwać od 8 marca do 8 kwietnia :)

W marcu postanowiłam, że zajmę się swoimi brwiami. Dlaczego? Odkąd pamiętam, miałam liche brwi. Tą część wyglądu odziedziczyłam po tacie, którego brwi są praktycznie poziome, tzn. największą ilość najciemniejszych włosów ma do wysokości połowy oka. Nie wiem, czy dobrze wam to objaśniłam, ale zaraz zobaczycie, o co mi chodzi na zdjęciach i rysunku:


obraz: kobietyka.pl


Poniżej publikuję zdjęcia aktualnego wyglądu moich brwi po ponad miesiącu nie regulowania ich. Na sobie mam tylko krem, brwi zostały przeczesane (ale jak widać, nie lubią się układać).





Przez cały luty nie stosowałam żadnych środków mających na celu zwiększyć porost włosków. Chciałam sprawdzić, na ile moje brwi same, bez ingerencji są w stanie się poszerzyć, gdzie włosy się pojawiają, a gdzie nie rosną. O ile ze wzrostem nowym dookoła tych największych nie ma problemu, to moje brwi mają zdecydowane trudności z zagęszczaniem się. Włoski nie rosną blisko siebie, tylko w wyraźnych odstępach, co bardzo mi przeszkadza.

Moim dodatkowym problemem jest to, że jedną brew (prawą) mam wyżej położoną od drugiej i chciałabym aby owa była niżej położona.

Zdaję sobie sprawę, że tych wszystkich problemów nie da się rozwiązać w przeciągu miesiąca, ale ciekawa jestem, czy zdołam całemu procesowi nadać jakiś kierunek i czy dużo uda mi się zmienić.

Nie mam żadnego idealnego wzoru brwi, który chciałabym mieć. Nie zmienię swojej natury, moich brwi też nie. Mogę im tylko pomagać i dostosować je do istniejących warunków.





Moje wyzwanie będzie składać się przede wszystkim ze stosowania preparatów wspomagających wzrost brwi. Podstawą będzie olejek rycynowy, który dobrze się sprawdzał na moich rzęsach (które są ok, ale wolałabym, aby były dłuższe). Olej rycynowy jest bardzo tani i szeroko dostępny - za tą butelkę zapłaciłam 1,90 zł. Jest gęsty i starcza na bardzo długo. Ma długą datę ważności. Czekam także na dwa zamówione przeze mnie dwa polskie kosmetyki do brwi, których jeszcze nie używałam. Poszukam także innych metod i patentów na zagęszczenie oprawy moich oczu.

Czekam na Wasze pomysły, rady i sugestie.
A jakie są Wasze pomysły na marzec?

Pozdrawiam,
P.

WYNIKI:


Dni 1 - 7

Dotarł zakupiony przeze mnie żel do brwi Pierre Rene Clever Brow. Totalny bubel! Aż przykro mi się zrobiło. Miał pozytywne opinie na wizaz.pl; co prawda, podobno jest świetny do gęstych brwi (czyli przeciwieństwo moich), ale liczyłam chociaż na średni efekt. A tu efektu nie ma wcale. Nie wiem, może ktoś otwierał go w sklepie - znacie te klientki, które odkręcają tusze, gdy nie ma testera? Tu nawet butelki wyciągane z tyłu półki (czyli te, które powinny nie być otwierane) potrafią być zwietrzałe. Cóż, życie. Ale do konkretów.

Żel nie jest żelem. Nie trzyma stanu skupienia. Wygląda jak roztopione, czekoladowe, lody. Jest brudny. Próbowałam zmienić jego strukturę. Włożyłam go na kilka minut do lodówki, żeby zgęstniał. Nic. Wkładałam do kubka z gorącą wodą, tak jak tusz. Nic. Nadal był brudną cieczą, po którym moje brwi były jedynie mokre.


,, Żel" na mojej dłoni...



... i na kartce (zdjęcie z lampą) 


(zdjęcie bez lampy)


Moje brwi nie przedstawiały żadnej różnicy w wyglądzie, oprócz tego, że były brudne :(






Tubkę wyrzuciłam, zostawiając jedynie szczoteczkę, która jest OK i została moją nową szczoteczką do olejku rycynowego.

Kiedy były dni, gdzie pokonywało mnie lenistwo, albo nie chciałam nakładać olejku na brwi i rzęsy przed makijażem, ratowałam się brzozową pomadką ochronną z Sylveco (zdjęcie poglądowe tu), wmasowując ją w brwi i rzęsy.

Włoski, które wyrosły poniżej i powyżej dopuszczalnej linii moich brwi wyrwałam pęsetą.


Dni 8 - 14:

Postępy nieduże. Włoski po olejku rycynowym przyciemniały, ale nie chcą zbytnio rosnąć. Muszę poprawić systematyczność. Już wiem, że obniżenie prawej brwi będzie bardzo, bardzo trudne i rozciągnięte w czasie. Obszar, na który chciałabym ją przesunąć jest ,,martwym polem" - włoski na szerokości 3 mm nie chcą rosnąć, poniżej bardzo chętnie. Zabrzmi to dziwnie, ale muszę poprawić krążenie w tym miejscu. Jeszcze nie wiem jak to zrobię. Muszę coś wymyśleć.

Kupiłam odżywkę do rzęs Bell HYPOAllergenic Eyelash Builder za 8 zł. Stosuję ją też na brwi. I to jest żel jak ta lala! Układa i roczesuje włoski, ładnie podtrzymuje kształt rzęs, nie obciąża, dobra pod makijaż. Bezbarwna i odpowiednio gęsta. Szczoteczka mogłaby być krótsza, ale daje radę, bo jest gęsta i łatwa do mycia. 






Tradycyjnie musiałam wyrwać kilka włosków, kilka wypadło samo. Natomiast rzęsy w wewnętrznym kąciku wydłużyły się.







Dni 15 - 31:

Druga połowa wyzwania miesiąca minęła jak z bicza strzelił :) Zapominałam o oleju i częściej w moich rękach lądował żel z Bell. Na szczęście jest wydajny i nie musiałam oglądać się za nową odżywką (na co kompletnie nie miałabym czasu). Jest przeznaczony do rzęs i na owe zadziałał. 


Nowa zdobycz! Pędzel do brwi z Maestro 640 rozmiar 4 za 10 zł (upolowany na e-kobieca.pl). 





Tak wyglądają moje brwi po nałożeniu żelu i możliwym rozczesaniu/ułożeniu. Rzęsy potraktowałam również żelem i zalotką. Dla mnie widok na żywo jest dużo bardziej optymistyczny. Rzęsy i brwi zdecydowanie ściemniały (nie zmieniałam kontrastu). Nadal mam luki, zwłaszcza w prawej brwi, gdzie włoski wcale nie rosną. Może z czasem się to zmieni... 

Mam w plan wykonanie henny z Delii w domu, ale najpierw muszę sprawdzić, czy nie dostanę po niej uczulenia. 

I tak misja marca dobiegła końca! Rezultat uważam za nie najgorszy:) 

PS
Do końca kwietnia zostały trzy tygodnie. Nie będę zaczynać nowego miesięcznego wyzwania. Te 21 dni chciałabym poświęcić polskiemu kinu lat 20., 30., i 40. Byłoby super, gdybym zobacyzła chociaż trzy filmy w tych lat. Dlaczego? O tym innym razem:) Jeśli uda mi się zrealizować ten pomysł w godny sposób, chętnie zdam Wam relację w postaci ,,tygodni z..."

Pozdrawiam!

Facebook bloga: facebook.com/dobrebozpol
Osobisty Facebook: facebook.com/kubaspaulina

2 komentarze:

  1. Ja w tym momencie testuję dosyć znaną odżywkę do rzęs Long4Lashes, jest jeszcze do brwi aczkolwiek ma dokładnie identyczny skład (różnią się jedynie szczoteczką) aplikuje też małą ilość na brwi w celu zagęszczenia końców. Zdam Ci relację jak sprawdza się na rzęsach przede wszystkim :) (mam zdjęcia z przed teraz czekam na efekt)

    OdpowiedzUsuń