wtorek, 7 lipca 2015

Wielkie denko! - część pierwsza


Ufff... dawno mnie tu nie było. Sporo się działo, to fakt. Chciałam powrócić do tworzenia bloga 1 lipca - niestety, życie pokrzyżowało moje plany. Więcej na ten temat opowiem Wam w podsumowaniu tygodnia.

A na dziś przygotowałam dla Was puste opakowania z ostatnich miesięcy, w dwóch częściach. Witajcie!


1) Orientana, maska-krem do twarzy z ogórka tajskiego na noc, 100g






Bardzo przyjemny produkt o lekko zielonkawym kolorze. Jest bardzo wydajny - myślałam, że polegnę i go nie skończę. Ma żelową formułę, nie spływa po twarzy. Jeśli nałożymy go tak jak maseczkę, czyli grubszą warstwą to nie wchłonie się w sekundę, więc radzę poczekać chwilę, zanim położycie swoją twarz na poduszce :) Ładnie nawilża i koi skórę. Delikatnie pachniał świeżym ogórkiem.
Opakowanie wykonano solidnie, z grubego plastiku. Upadł mi kilka razy i nic się nie stało.
Co więcej, dno słoiczka jest zrobione po elipsie (nie ma kątów), co pozwala nam ,,wygarnąć" krem do czystego dna. 
Byłoby rewelacyjnie, gdyby skład (który uważam za bardzo dobry) był zapisany w języku polskim, tak jak np. na niektórych produktach Sylveco. 9/10.

2) Ziaja, Masło kakaowe, balsam do ciała, 300 ml






Uwielbiam ten balsam za prostotę i działanie. Zawsze ma ten sam kojący mnie zapach i dobrze odżywia moją suchą skórę. trzystumililitrowa butelka starcza na długo. Naprawdę poprawia koloryt skóry, a kosztuje około 10 zł.
Wady? Nie udało mi się znaleźć tego balsamu w wersji z pompką. Butelka jest estetyczna, ale jest zrobiona z grubego plastiku. Gdy produkt się kończył, podpierałam butelkę do góry dnem o ścianę półki, żeby produkt spływał (jest dość gęsty, więc musiałabym czekać, aż spłynie na rękę). ,,Dziubek" jest ok, przepuszcza balsam. Opakowanie jest ciemne i jeśli używanie tego balsamu po raz pierwszy to możecie nie wyczuć, ile produktu znajduje się w środku. Próbujcie patrzyć pod żarówkę, ale z postępującym użyciem będzie wiedzieć :) 7/10.

3) Ziaja, Masło kakaowe, szampon wygładzający, 400 ml






Dobry szampon, nie wysusza włosów i skóry głowy. Ma piękny zapach (umówmy się: to moja ulubiona seria Ziaji). Ładnie zmywa sebum i kosmetyki stylizacyjne. Uważam nawet, że podkreśla ciemny kolor włosów. Jednak sam w sobie nie nawilża. Jest rzadszy od balsamu, więc taka sama, sztywna butelka nie jest tu problemem. 7/10. 

4) Ziaja, orzeźwiająca mgiełka zapachowa, 100 ml






Co za fantastyczny produkt! Dostałam go od znajomej mojej mamy, z oznaczeniem ,,Produkt promocyjny. Nie przeznaczony do sprzedaży" (wydaje mi się, że widziałam ją już jakiś czas temu w normalnej sprzedaży). Ma świetny, świeżo-szyprowy zapach (uwaga: uzależnia!). Doskonale odświeża i przynosi ulgę, zwłaszcza w ciepłe dni. Stosowałam ja jako tonik po umyciu twarzy, wyrównuje pH. 
Świetne opakowanie - wygodne i odporne. Bardzo dobry atomizer. Z chęcią dorwałabym ją drugi raz. 10/10!

5) Ziaja, Liście zielonej oliwki, oliwkowy płyn dwufazowy, 120 ml




Tak, wiem, kolejny produkt z Ziaji (już ostatni, obiecuję!)... Tani jak barszcz (ok. 5 zł) i dobrze radzący sobie z rozpuszczeniem makijażu płyn. Z rozpuszczeniem, ale chyba nie usunięciem. Trzeba pamiętać, żeby przed każdym namoczeniem wacika dobrze wstrząsnąć produkt, bo sama faza oliwna tylko to rozpuści  i rozmaże po twarzy. Dla mnie uczucie tej ,,tłustości" na twarzy było na tyle silne, że nie musiałam stosować kremu na noc. Lub myć twarz żelem. No płyn micelarny to to nie jest. Wodoodpornych kosmetyków nie stosuję, więc nie wiem, czy je usuwa. Wzmocnienia rzęs nie zauważyłam, ale używałam go w kratkę. Opakowanie jest ok. 4/10.

6) Lirene, Cera sucha, Ceramidowy płyn micelarny 3 w 1, 200 ml




Dobry produkt za 10 złotych. Roślinno-perfumeryjny, nienachalny zapach. Dobre opakowanie - bardzo lubię ten jednolity format i styl butelek i zamknięć kosmetyków Lirene. Szkoda, że zawiera PEG-i. Makijaż usuwał i oczyszczał. Nie nawilżał. Trudno powiedzieć, czy wysuszał. 5/10. 

7) Lirene, Żel pod prysznic ,,Soczyste winogrona", 250 ml




Typowy, tani, drogeryjny żel pod prysznic. Myje, pieni się bardzo, ale miałam wrażenie, że wysusza skórę. Nie zawiera PEG-ów. Dobre, trwałe, przezroczyste opakowanie. Mocny, ładny zapach. Wydajny. 3/10.

8) Soraya, Kolagen argan, nawilżający krem przeciwzmarszczkowy, 50 ml






Dziwny produkt. Na początku go uwielbiałam, a teraz mam o nim mieszane uczucia. Ładny zapach, nawet nie za silny. Dobre opakowanie (Chrońcie drzewa ludzie! Sprzedawajcie bez kartonika!). Lekki, rzadki, dobry pod makijaż, ale... ma alkohol! Za dużo alkoholu! Nie stosujcie go na podrażnioną skórę - pieczenie murowane. Smutek. 5/10.

9) Hasco-Lek S.A., Maść ochronna z witaminą A, 25 g




Mój ratunek-opatrunek przy wszelkich uszkodzeniach i problemach skórnych. Od wielu lat najlepiej wydawane trzy złote w aptece. 10/10. 

10) Avon, Luksusowa regenerująca maseczka do włosów z ekstraktem z czarnego kawioru, 200 ml 







Szału nie ma. Co prawda, nie stosowałam jej regularnie, ale i tak mogło być lepiej. To jest dobra maseczka do rozczesywania grzebieniem przy nakładaniu. Zmiękcza, jest wydajna, nic poza tym. 3/10.

11) Bielenda, CC cream, Blur effect, 150 ml




Tragedia nad tragedie! Nie zużyłam nawet połowy. To jest produkt nie dla mnie. Jeśli ktoś chce mieć podkład do ciała w swojej kosmetyczce, to proszę bardzo. Ten produkt miał optycznie poprawić wygląd skóry. No właśnie. Optycznie. Optycznie to ja wyglądałam jakby mnie ktoś posmarował rozświetlaczem. Wolę, gdy moja skóra wygląda zdrowo, jak jest zdrowa, nawilżona i odżywiona, ma naturalną miękkość i blask. Posmarowana tym czułam się brudna. Nie nawilża nic a nic. Rozwarstwia się. Wielki smutek dla Bielendy. Strzał w kolano. 1/10, bo nie mogę dać zera.

To już wszystko na dziś! Dziękuję, że wytrzymaliście ze mną do końca.
Druga część już jutro.
Chłodnego popołudnia,
Paulina

2 komentarze:

  1. Mgiełka jest dostępna w sprzedaży w sklepach Ziaja :D
    Kupiłam ją, ten zapach jest boski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, dziękuję za info! Używam teraz mgiełki od Ziaji z serii ,,Liście zielonej oliwki" i nie umywa się nawet do tej szyprowej. Muszę do niej wrócić :)

      Usuń