piątek, 7 sierpnia 2015

Jak Cię widzą, tak Cię piszą - Showroom


SHOWROOM to sklep internetowy zrzeszający ubrania i dodatki od polskich projektantów. Jest świetną opcją, jeśli szukacie modowej przeglądarki tego, co w polskiej modzie piszczy. Co jednak kryje się pod dobrą ideą, łatwą w obsłudze stroną i chwytliwą nazwą? Chciałam się o tym przekonać na własnej skórze. Zobaczcie, co z tego wyszło.



Moje zakupy przebiegały w dwóch etapach. Najpierw przejrzałam stronę tak, jakbym wchodziła do nowego domu - zobaczyłam co się gdzie znajduje, rzuciłam okiem na kategorie i ogólnie na produkty. Założyłam sobie, że moje zamówienie będzie oscylować w granicach 100 złotych. Zamawiałam ubrania tylko dla siebie, więc pominęłam buszowanie w dziale męskim i dziecięcym.

Zazwyczaj jest tak, że produkty z działu obniżek (sale) są również zawarte w katalogu wszystkich produktów. Tak jest i tutaj, co ułatwia wyszukiwanie cenowe. Chciałam kupić coś konkretnego, więc zaznaczyłam sekcję ,,ubrania", ceny do 100 zł. Niestety, strona uniemożliwia zaznaczenia kilku rozmiarów z różnych przedziałów (np. 40 i L jednocześnie), dlatego polecam pominięcie tej kwestii, bo potem można się pogubić, czy szukałyśmy już pod ,,38" czy już nie.

Polecam też dodawanie produktów do schowka lub/i koszyka. Ja dzięki temu dowiedziałam się, że sklep ten działa osobno dla zamówienia u każdego projektanta, tak jak DaWanda (o której pisałam tutaj). To znaczy, że jeśli zamówicie ubrania od kilku producentów, wysyłka do każdego zostanie policzona osobno. To spory minus.

Mimo trudności zdecydowałam się kontynuować moje zamówienie. Podsumowując to, co trafiło do mojego schowka w trakcie poszukiwań, okazało się, że najwięcej ubrań pochodzi od marki Katrus. Zdecydowałam się na kupno długiej sukienki oraz bluzki z kołnierzykiem. Dodatkowo, po zapisaniu się na newsletter (po czasie mogę stwierdzić, że jest całkiem niezły; firma umie zadbać o nienachalną, ciekawą reklamę) otrzymałam rabat i za całe zamówienie zapłaciłam jeszcze mniej.






 Zamówienie przyniósł kurier po czterech dniach, ładnie zapakowane, wraz z fanowskimi naklejkami.
Showroom nie posiada fizycznego sklepu (podobnie jak większość występujących w nim projektantów) dlatego dużym plusem jest dwutygodniowy okres na zwrot towaru. Ja nie zwróciłam niczego.






Marka Katrus należy do firmy Globaltex z Częstochowy. Ubrania są szyte w Polsce. Niestety, nie wiem skąd pochodzą materiały do produkcji. Ceny na stronie marki są takie same jak ceny podstawowe na Showroomie. Pod względem finansowym lepiej jednak zamawiać na platformie, gdyż często Showroom oferuje rabaty czy obniżki, dzięki którym za ubranie możesz zapłacić mniej.

Sukienkę kupiłam z zamiarem ubrania jej na imprezę rodzinną. Nie miałam jej na sobie dłużej niż pół godziny, więc nie mogę powiedzieć, czy wersja bezszelkowa jest dla mnie wystarczająco wygodna. Ogólnie lubię takie sukienki i w tej czuję się swobodnie, więc jestem dobrej myśli. Ma intensywny, ciemnoniebieski kolor. Jest z poliestru (wytrzymały, sztuczny materiał, słabo przepuszcza powietrze).










Po lewej stronie ma rozcięcie od kolana do ziemi. Poniżej łopatek ma drobne gumeczki, dzięki czemu dobrze trzyma tą niby-gorsetową część, nie zsuwa się, nie odstaje na plecach. Co najważniejsze - nie jest na mnie za krótka! Większość sukienek maksi nie zakrywa mi kostek. Na zdjęciach mierzyłam ją bez biustonosza.

PS jeśli macie jakieś uwagi co do ubrań, możecie je napisać w komentarzu do zamówienia, ale ubrania szyte na miarę nie podlegają zwrotowi.



naszyjnik z Bieszczad, nie w komplecie :D

Wady?
Nici z overlocku na szwach mógłby być staranniej zakończone.













Noszę bluzki z kołnierzykiem. Ta wydała mi się zarówno wygodna, jak i elegancka. Nie pomyliłam się. Zdziwiła mnie jej grubość (jest dość ciepła), bo na zdjęciu wydała mi się cienka. Miła, z dobrym rękawem 3/4, takim jak lubię. Ładnie się układa. Dokładnie uszyta, super zestaw z wyraźnym naszyjnikiem. 

















Wady?
Kołnierzyk minimalnie odstaje z tyłu. Może uda mi się go zaprasować. Mogłaby też nie mieć tego wewnętrznego kołnierza, do którego nie jestem przyzwyczajona.




Podsumowując, jestem zadowolona z zakupów. Katrus ma klasyczne, dobre kroje, ubrania mają dobre długości i rozmiary. Jeśli miałabym jeszcze raz dokonać zakupów w Katrusie, zdecydowałabym się także na spódnice - mają kilka modeli w żywych kolorach.

Co do zakupów w Showroomie - plus dla cen, minus dla kosztów dostawy. Minus za nazwę: showroom to pokój w namacalnym, realnym salonie u projektanta. Gdyby każdy ciuch był opracowany fotograficznie za pomocą ujęcia 360 stopni, zapewne efekt ,,show" byłby lepszy. Ale już się nie czepiam :) Plus dla czasu dostawy, idei i masy projektantów, z których aż trudno wybrać. Ogółem - czwórka z plusem :)

PS Niektórych fanów polskiej mody na pewno zmartwiła informacja o przewadze udziałów Burdy International w udziałach Showroomu (klik). Myślę, że należy się cieszyć, że polska platforma może mieć swoich następów w innych krajach Europy. Zastanawiam się jednak czy wpłynie to na odprowadzanie podatków firmy w Polsce.

Dajcie znać co o tym myślicie. Czy robiliście już zakupy przez Showroom?
Pozdrawiam,
Paulina



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz