środa, 5 sierpnia 2015

Podsumowanie tygodnia: stabilizacja i przyjemności


widok na Rzeszów (z centrum handlowego...)
 Odkąd wróciłam z Bieszczad czuję się spokojniejsza. Wszystkie pozostałe wyjazdowe ambitne plany odsunęłam w niepamięć. Na myśl o podróży pociągiem przechodzą mnie dreszcze. Nie dlatego, że ich nie lubię (bo lubię). Po prostu kojarzą mi się z Krakowem, studiami - z czymś, na co kompletnie nie mam teraz ochoty. Mam czas dla siebie, rodziców, znajomych. Na wakacje z wolnej stopy. Na czytanie, porządki, ćwiczenia, gotowanie. Na maseczki i manicure. Na spacer i zakupy. Chociaż tych ostatnich praktycznie nie robię.









Galeria obrazów w Millenium Hall w Rzeszowie. Może ktoś zamiast wydawać krocie na ubranka z Bangladeszu, zainwestuje w sztukę? :) PS tak, kupiłam dwa stroje kąpielowe z Primarka (ech!) ale po 6 zł za jeden komplet. W szmateksie. Więc czuję się jakbym zapłaciła swojemu. Ale to już gatka na inny post.



Mieczyki mieczyki mieczyki mieczyki... 



Przeczytałam ,,Kamień na kamieniu" autorstwa Myśliwskiego i jestem mile zaskoczona. Niepozorna, choć gruba książka, wciąga i porusza. Gorąco polecam!



Kupne niezdrowe słodkości, czyli wafelek od Wedla. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie? W sklepie ich praktycznie nie ma.



Krojenie ananasa stało się dla mnie przyjemnością. Świeży jest sto razy lepszy od puszkowanego. I ma mniej kalorii. Kto jeszcze nie jadł, niech lepiej spróbuje!



Jeśli nie wykorzystacie ananasa w całości za jednym razem, polecam zrobienie koktajlu z dodatkiem banana i jogurtu naturalnego. Pycha!



Nowy szampon za 3 zł (z całkiem niezłym składem), czyli szampon brzozowy od Barwy Ziołowej.



Okulary od Priusa za 19 zł. Polaryzacyjne. Filtr UV 400, Atest CE, model PR02W



Czas na malowanie też się znalazł...



zestaw podróżnika, czyli skład mojej walizki na wyjazd w Bieszczady (pani z krzyżówek skradła ten plan zdjęciowy, wiem). 








Pierzemy pędzle... Chcielibyście post na temat polskich producentów akcesorii do makijażu?



Uwaga! Wiem, że dziś już środa, ale zachęcam Was do udziału w pewnej akcji: (może w skali miesiąca?) link do wydarzenia

Kochani, ode mnie to już wszystko. Zapraszam na mojego Facebooka a zainteresowanych na film z Bieszczad - klik!

Teksty z ubiegłego tygodnia:


2 komentarze: