piątek, 1 stycznia 2016

Pierwszy post po dwumiesięcznej przerwie! Co się zmieniło? Co się zmieni?


Dawno mnie tu nie było, co? Jednak, jak obiecałam, wracam tu, do siebie i do Was, by kontynuować pro-logiczno-patriotyczną działalność. A dokładniej jeden z jej wymiarów. Bo, jak wspomniałam w moim motto, każdy Polskę powinien stworzyć sobie sam, dla siebie. Jak aktualnie wygląda moja? Zróbcie sobie herbatę po picia i zacznijcie czytać :)



CO SIĘ ZMIENIŁO?

1) Codziennie zmienia się świat nas otaczający. Banał. Nigdy na łamach bloga nie wspominałam o moich poglądach politycznych - nie ukrywam, że daleko mi do bycia ekspertem w tym temacie. Ale po to mamy uszy, oczy, rozum, by każdy z nas na własną rękę z nich korzystał, zbierał informacje i rozwijał (nie budował raz na amen) swój światopogląd. Nieużywany mięsień zanika, czyż nie tak? Jeśli rzuciliście okiem na mojego Facebooka, znajdziecie na ni link do bloga Halo Ziemia, gdzie jego autor, Konrad, bardzo jasno i mądrze napisał parę słów od siebie na temat zamieszek w Europie i poza nią. Zgadzam się z nim we wszystkich kwestiach.

Unikam jak ognia oznak nacjonalizmu w ludziach, społecznościach, prasie, komentarzach. Mój blog nigdy nie był i nie będzie głosem kogoś, kto uważa, że jej kraj jest najważniejszy na świecie, że inne narodowości/grupy etniczne/religijne/tożsamości płciowe nie mają prawa bytu. I niech nikt nawet nie wspomina o łamaniu jego przestrzeni, wolności, praw obywatelskich, która rzekomo odbywa się za przyczyną obecności czy działań odrębnych od jego poglądów. Jesteś wolny i szanujesz wolność tylko wtedy, kiedy swoimi czynami nie krzywdzisz drugiej, osobnej istoty.

Polska jest dla mnie ważna, ale nie najważniejsza. Nie uważam, aby Polacy mieliby być narodem wybranym, mającym podporządkować sobie wszystko i wszystkich. Nie można dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Radzę wszystkim trzymanie się zasady: ,,Myśl globalnie, działaj lokalnie". Zacznijmy zmieniać świat od siebie, a będzie nam łatwiej podać dłoń drugiej osobie. Bez zarzutów do jej koloru skóry, wyznania, płci. Jeżeli w każdym widzimy tylko wroga, jesteśmy na idealnej drodze do samozagłady.

2)  Mam determinację do ustalania i realizowania priorytetów. Dzięki zawieszeniu bloga na wiele spraw miałam więcej czasu. Mimo tego, że czułam się zorganizowana, masę czasu przelatywało mi przez palce. Zrozumiałam, że nie jestem w stanie przyswoić i nadrobić wszystkiego. I świat się od tego nie zawali.

3) Wrzuć na luz. Nie na nic złego w byciu asertywnym, nawet jeśli masz szczerą ochotę w zrealizowaniu danego zadania. Myśl trzeźwo. I nie działaj wbrew własnych przekonaniom. Czasem lepiej jest powiedzieć, że to nie jest dobry pomysł na ten czas, niż brać na barki coś, czego udźwignięcie będzie cię skoro kosztować, a efekt nie zadowoli nikogo. Nie oznacza to od razu, że unikasz robienia czegokolwiek, co wymaga wysiłku.

CO SIĘ ZMIENI?

1) Codziennie przybierasz maski, dla każdego jesteś trochę inny, masz różne nastroje i emocje w ciągu dnia. Jak każdy. Jak ja. Denerwuje mnie jednak własna słabość i dzieciak, który czasem się pojawia we mnie, chce bawić się w gierki i manipulować innymi. Dam sobie spokój z podchodami. Nie ma sensu malować świata bardziej ładnymi kolorami, niż już jest. Tyczy się to też obróbki zdjęć :D

2) Będzie super, jeśli będę blogować raz lub dwa razy w tygodniu. Jest to dla mnie odpowiedni rytm, chcąc pogodzić wszystkie dziedziny mojego życia na odpowiednim poziomie, bez poczucia zażenowania. Jest sporo do zrobienia! :)

3) Poznam Was bliżej. I tu gorący apel! Zasmuca mnie znikoma liczba kometarzy na blogu i Facebooku. Moje media społecznościowe i  mail czekają na informacje od Was. Z wielką chęcią czytam Wasze opinie, a wymiana doświadczeń jest najlepszą rzeczą jaka może nas spotkać w relacji, także tej wirtualnej. Wiem, mam dla Was zaległy konkurs urodzinowy, nie było też żadnych, świątecznych rozdań. Co Wy na to? Macie ochotę na nagrody? Dajcie znać. Będzie mi miło, jeśli polecicie te wypociny komuś znajomemu (lub nieznajomym).

Jak mnie łapać?

na blogerze (patrz: pasek po prawej)
na fejsiku daj lajka: https://www.facebook.com/dobrebozpol/
na goglach: długi link więc kliknij tu albo na pasku!
na vinted: klik
filmweb też: http://www.filmweb.pl/user/paulinakubas
lubimy czytać (a co!): klik

Moi drodzy, to wszystko na dziś. Dziękuję za życzenia świąteczne, noworoczne, za zainteresowanie moim stanem zdrowia (wszystko OK!).
Będzie płyty 2015 roku, będzie denko...

Do zobaczenia!
Paulina


5 komentarzy: