sobota, 9 kwietnia 2016

Moje ulubione kosmetyki do 5 zł - Część pierwsza


Nie lubię przepłacać, a momenty, w których uda mi się znaleźć coś naprawdę świetnego za niewielkie pieniądze, cieszą mnie podwójnie. Jak wiecie (i co podkreślam w moim biogramie) lubię kosmetyki, za które nie muszę płacić więcej niż 5 złotych. Poniżej znajdziecie kilku moich ulubieńców. Koniecznie dajcie znać, co myślicie o takiej serii, bo już mam ochotę ją dla Was kontynuować.


W kolejności losowej:

1) AA, Maseczka aktywnie oczyszczająca, 10 ml (Oceanic)



Bardzo sympatyczna maseczka z białą glinką. Lekka, jogurtowa. Nie jest gęsta ani grudkowata. Nie spływa z twarzy. Oczyszcza, zbiera sebum, wycisza niedoskonałości. Estetycznie zaprojektowana saszetka wystarczy na dwa użycia. Biała glinka do wygrania w konkursie, zostały dwa dni - klik!


2) Marion, Głęboko oczyszczające płatki na nos


Jeśli dobrze pamiętam, w tym opakowaniu powinny być dwie sztuki. Po zrobieniu parówki potrafią być naprawdę skuteczne w oczyszczaniu porów na nosie. Niestety, nie pomagają na mało widoczne osobniki, ale jeśli chcecie spróbować, to nie ma co żałować dwóch złotych, bo efekt może Was zaskoczyć.

3) Hasco-Lek, Maść ochronna z witaminą A, 25 g
Tego aptecznego pomocnika można stosować cały rok: na skórki, suche łokcie i kolana, pięty, podrażnienia, spierzchnięte usta. UWAGA! po użyciu tej maści nie wystawiajcie skóry na działanie słońca, gdyż witamina A może przyczyniać się do powstawania przebarwień. Ale jeśli, nie daj Boże, doznacie poparzenia słonecznego i przybierzecie kolor cegły to warstwa takiej maści nałożona w domu wspomoże skórę w regeneracji. 


4) Joanna, Multi effect color, szamponetka koloryzująca, odcień 010 kasztanowy brąz

Od lat korzystam z szamponów koloryzujących Joanny (zarówno tych do 8 jak i 24 myć). Wiem, że firma niedawno zmieniła design wszystkich opakowań i kolory w liniach, ale jeśli w sieci znajdziecie jeszcze tą wersję i jesteście brunetkami, to polecam gorąco. Nigdy mnie nie uczuliły, a barwnik pięknie podbija naturalny kolor.


5) Farmina, Olej rycynowy, 30 g

Kolejny przyjaciel z apteki. Jego kosmetyczne zastosowania zawsze mnie zaskakują. Dobry dla brwi, rzęs i włosów. Wybieram ten z Farminy, ponieważ ma szeroką szyjkę (mogę łatwo manewrować szczoteczką), staromodną etykietkę, jest tani (max. 3 zł) i szeroko dostępny.


6) Joanna, Naturia, Glicerynowy krem do rąk, 50 g (wersja z oliwką)


Rozczulają mnie małe opakowania: małe cienie, małe tusze, buteleczki, flakoniki. Ten krem jest zgrabny, zmieści się nawet w najmniejszej torebce, ma prosty zapach i długotrwale nawilża. Opakowanie też jest OK - nie pęka, można je łatwo zamknąć i otworzyć; krem bez rozcinania można zużyć niemal do końca.


7) Barwa Ziołowa, Szampon, Skrzyp polny, 250 ml
Jeśli szukacie mocno oczyszczającego szamponu z SLS na przykład do zmywania oleju lub jeśli nie macie wrażliwego skalpu, to śmiało polecam Wam te szampony za 3 złocisze. Prosta butelka i etykieta, bez fajerwerków, przyjemny, lekki, ziołowy zapach. Myłam nim włosy w lecie, kiedy więcej się pocimy i nasze włosy szybko opadają.


8) Ziaja, Wazelina kosmetyczna biała, 30 ml
Najprostsza, najtańsza wazelina kosmetyczna za 2 złote, a potrafi tak wiele. Na siarczyste mrozy zamiast kremu na bazie wody. Na usta, na skórki, na to, co wymaga natłuszczenia. Na strupki i zadrapania. Bezzapachowa.


9) PharmaCF, Cztery Pory Roku, Glicerynowy krem do rąk, Wiśnia japońska 150 lub 50 ml




Stał się moim ulubieńcem za sprawą małej pojemności (50 ml) i niskiej ceny (3 zł). Wciśnie się wszędzie i wyciska się niemal do końca. Ma ultraprzyjemny zapach i szybciutko się wchłania. Na dwie dłonie wystarcza ilość wielkości ziarna fasolki. Jedyny minus - mała pojemność jest zakręcana, a nie zamykana na ,,klapkę".

10) Ziaja med, łagodzący płyn do higieny intymnej, 200 ml

Łagodny, bezzapachowy. Wielki plus za zgrabne opakowanie o prostym wyglądzie i pompkę. Jeśli potrzebujecie czegoś, co zadba o Twoją strefę intymną pod prysznicem - polecam śmiało. Oczywiście ma atest ginekologiczny.

Kochani, ode mnie to już wszystko.
Jestem ciekawa Waszej opinii na temat tej serii.
A może masz własne perełki za mniej niż 5 złotych?
Napisz w komentarzu :)

Do następnego,
Paulina






6 komentarzy:

  1. Maseczkę z AA mam od jakiegoś czasu w szufladzie, w końcu muszę się za nią zabrać :D A gdzie w Sędziszowie dostanę te płatki oczyszczające na nos???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na przykład w drogerii Sekret Urody, obok Strzaży Pożarnej. Jeśli akurat panie nie mają na stanie, to na pewno sprowadzą bez problemu, bo nie raz je tam widziałam.

      Usuń
  2. widzę, że mamy takie same gusta x
    bardzo lubię te płatki na nos i krem cztery pory roku

    OdpowiedzUsuń
  3. Płatki na nos firmy Marion, olejek rycynowy i maść z wit. A nie opuszczają mojej kosmetyczki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :) Cieszę się, że nie jestem sama :)

      Usuń