wtorek, 12 lipca 2016

denko #7/2016 - pielęgnacja ciała i makijaż


Kolejna część denka, bo zużytych opakowań nie brakuje. Dziś dużo ciekawych i tanich kosmetyków. Odpalajcie wiatrak (u mnie duszno jak nie wiem) i czytajcie! Poprzednią częścią zrobiliście taki szał, że stała się ona jednym z najczęściej czytanych! Super! Cieszę się i czekam na komentarze :)



1) Joanna (Izabelin), Body Naturia, Odświeżający krem do stóp 50 g, 2, 70 zł


Bardzo dobry kosmetyk. Taniutki, zgrabny, w składzie mocznik i parafina. Z moimi suchymi piętami dogadał się bardzo dobrze, a jesrt na tyle lekki, że daje przyjemność stosowania nawet w upalne dni. Nie ma aptecznego zapachu, nie jest lepki. Super tubka - nie pęka, można ją rozciąć i zużyć krem do zera. Polecam! 8/10.

2) Nacomi, Pomarańcza, Naturalny peeling cukrowy, 40 ml


Nie wiem, skąd pochodzi ta firma - wydaje mi się, że dystrybutor jest z Węgierskiej Górki. Nie pamiętam, ile kosztuje ta miniaturka (duże opakowanie 200 ml to jakieś 27 zł), ale JEST GENIALNA. Kosmetyk pachnie cudownie, prawdziwą pomarańczą. Uwaga, bo można go zjeść zanim nałożycie cokolwiek na skórę (zawiera cukier i naturalne oleje). Jest gęsty, pastowaty, można się w nim zakochać. Co więcej, kompletnie nieprzyzwyczajona do takiej (bogatej i zdrowej) formuły zastanawiałam się, czy nie zastosować po nim żelu pod prysznic, czego normalnie przy peelingach myjących (drogeryjnych czy własnoręcznie robionych) nie robię. Tak mocno jest oleisty. Ale nie. Masowałam nim ciało niemal do całkowitego rozpuszczenia się kryształków cukru, a skóra po spłukaniu i wyschnięciu straciła oleistość i bywa tak miękka, że mogłam całkowicie zapomnieć o jakimkolwiek balsamie. Cudo! Do twarzy się nie nadaje, bo ma za duże i zbyt ostre granulki, ale jest bajeczny. Porcja na dwa solidne peelingi całego ciała. 10/10.

3) Ziaja (Gdańsk), Activ, Antyperspirant w kremie, 60 ml, 7, 13 zł


Jak możecie zobaczyć sami, antyperspirant kupiłam już dawno, a używałam po raz ostatni w dwa tygodnie temu. Bardzo wydajny, skuteczny, o lekkim, cytrynowym zapachu. Plus za małą "kulkę". Nie plami ubrań. 7/10.

4) Torf Corporation, (Kąty Wrocławskie) Tołpa dermo intima, regenerujacy płyn do higieny intymnej 75 ml, ok. 9 zł


Kolejna słodka i wydajna miniaturka od Tołpy. Płynny, lekko żółtawy żelik. Ma wyczuwalny, ziołowy zapach, estetyczne i wygodne opakowanie. Delikatnie się pieni. 6/10.

5) Elfa Pharm, (Kraków) Green Pharmacy, Rozgrzewający olejek do masażu, Pieprz i Cynamon, 200 ml, 11, 99 zł


Tego kosmetyku nie zużyłam jeszcze do końca, więc dlaczego jest w denku? Ponieważ zdobyło nagrodę na najgorsze opakowanie świata! Jak żyję, nie spotkałam się jeszcze, żeby ktoś wpadł na tak fatalną butelkę. Niestety, ciemny, apteczny wygląd nie sprzyja temu produktowi, bo za Chiny nie widać, ile go zostało w środku (chyba że macie mocną żarówkę). Ale ten wlew! A raczej wylew, bo ledwo ją tkniesz, a połowa butelki rzadkiego olejku rozlewa ci się już po łokciu. Nawet olej rzepakowy na mniejszy otwór w szyjce. Marnotrastwo totalne. Zanim wyrzuciłabym całe pieniądze w błoto, przelałam go do butelki z pompką (i to też z Green Pharmacy) i to rozwiązanie uratowało moje nerwy. Bo sam olejek jest luma. Siadaj, pała. 2/10.

 6) Torf Corporation, ( Kąty Wrocławskie) Tołpa botanic, Czarna róża, odżywczy krem-kokon do rąk, 30 ml - ok. 8 zł


Ten koleżka uratował moją skórę po piekielnym zapychaczu z poprzedniego denka. Drugą jego połowę używałam już do rąk i jest bardzo okej. Maleńka, pięknie pachnąca kropeczka i już ręce odzyskują komfort. Opakowanie jak zwykle u Tołpy na wysokim poziomie. 7/10.

7) Pharma CF, (Niepołomice), Cztery Pory Roku, glicerynowy krem do rąk, Aloes i zielona herbata, 50 ml, ok. 3 zł


Haha, oto i stały bywalec! Lekki, świeży, minimalny zapach, odżywcza, komfortowa formuła, biały, wydajny, łatwy do rozcięcia. Nie pęka przy ściskaniu. Jedyny minus - tubka jest zakręcana na gwint. 9/10. 

8) Avon (Garwolin), Skin So Soft, nawilżający balsam do ciała z olejkiem arganowym, 250 ml, ok. 10 zł


Daję słowo honoru, że to był mój ostatni kosmetyk z Avonu. Konsystencja w porządku, ale skład słaby i długi, a butelka za sztywna! Strawny, delikatny zapach. Będę oddawać dalej. 5/10.

 9) Verona Laboratories, (Sochaczew) Natural line Spa Professional, Olive & Argan Oil, nawilżający krem do ciała, 175 ml, ok. 6 zł


Jedno słowo: nie. Za tą cenę nie mam co liczyć na zadowalający mnie balsam. Skład równie długi jak tytuł tego specyfiku. Konsystencja świecy, sama powłoka, zero przyjemności na skóry. W środku ani grama oliwy, ani arganu. Jedyny plus to kapturek zabezpieczający przez rozlaniem, ale co w tym gęstym czymś miałoby się rozlać? 1/10.

10) Sylveco, (Jasionka) Vianek, ujędrniająco-wygładzający peeling do ciała z mielonymi pestkami malin, 150 ml, ok 22 zł


A to fajny przyjemniaczek. Bardzo dobry skład, różowo-czerwony kolor. Mógłby się nie kończyć. Idealny do masażu, bo można albo szybko złuszczyć naskórek i spłukać pesteczki, albo masować ciało aż do rozpuszczenia się cukru. Gęsty, pastowaty. Brawo! 8/10.

 11) Joanna, (Izabelin) Body Naturia, żel pod prysznic z bananem, 300 ml, 6, 06 zł


Pachnie najlepszymi bananowymi piankami. Nie do wykończenia. Mocno się pieni, zawiera SLS. Dobre, przezroczyste opakowanie, kolor miał mocno żółty. Trochę szybko się nudzi. 5/10.

 12) Flos-lek, (Piaseczno) Lipodetox, intensywne serum antycellulitowe, 2 x 3 ml (gratis),
Marion Spa, (Gdynia) kokosowy olejek do kąpieli, 20 ml, 2,20 zł
Torf Corporation, (Kąty Wrocławskie) Tołpa dermo atopic, Lipidowy balsam regenerujący do ciała 7 ml (gratis)


Krótka piłka: Tołpy nie zdążyłam poczuć, ale wszystko w porządku, Flos-lek - rzadki, słaby, nie ma co się siłować na pełną butelkę. A olejek z Mariona miał niebieskawy kolor, ładny zapach i zrobił miłą pianę w wannie :)

13) BeBeauty, (Kąty Wrocławskie) Soft Skin, lekki krem nawilżający do ciała 300 ml, ok. 6 zł
Barwa, (Kraków) 100% natury, tradycyjne polskie szare mydło, 100 g, 1, 75 zł


A tutaj mamy dwa egzemplarze z serii "co innego czytasz, co innego widzisz". Co do kremu z Biedronki, którgo produkuje Torf - taki lekki to on nie był. Ile do trzeba było wcierać i rozcierać! Jak już, to tylko do masażu, bo strasznie kradnie czas. Parafina na trzecim miejscu, robił tylko powłoczkę niby to miękkiej skóry. Smutek. A Szare Mydło wcale nie szare - białe jak ściana. Smutek. Oba 2/10.

 14) Pharma CF, (Niepołomice) Cztery Pory Roku, glicerynowy krem do rąk, Wiśnia japońska, 50 ml, ok. 3 zł


Opinia taka jak przy kosmetykach do piątaka. 9/10. 

 15) Marion Kids, (Gdynia) chusteczki nawilżane szkolne, 10 sztuk, 2,55 zł


Delikatny zapach gumy balonowej, spełniły swój cel - używałam ich do zmycia podkładu z rąk po aplikacji. Nie rwały się, nie były za cienkie ani zbyt mokre czy lepkie. 8/10.

 16) Eveline Cosmetics (Ustka), SOS Lash Booster, Multifunkcyjne serum do rzęs 5 w 1, 10 ml, 13, 50 zł


Silikonowa, ostra szczoteczka (którą lubię), odpowiednia gęstość i utrzymywanie tuszu sprawiły, że teraz nie jestem w stanie w ogóle malować rzęs bez odżywki. Pięknie pogrubia i wydłuża rzęsy w połączeniu z tuszem. Sama się nie nadaje, bo je bieli i usztywnia. Bardzo wydajna. Nie mogłam skończyć tego opakowania. 6/10.

17) Wibo (Kartuzy), Wild thing, trend edition, 7ml 


Jaka szkoda, że tak szybko zgęstniał i wolno zasychał. Bo kawowy kolor miał piękny. 3/10.

Uff, to już wszystko na najbliższy czas.
Piszcie w komentarzach, co chcielibyście sprawdzić :)
I zapraszam na Facebooka https://web.facebook.com/dobrebozpol/, bo mało nas!

Buziaki,
Paulina

2 komentarze:

  1. Paula, jak chcesz uratować lakier to kup rozcieńczacz do lakierów http://www.alinarose.pl/2014/09/must-have-rozcienczacz-lakieru.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lakier już w śmietniku :) A był tak tani i starawy, że szkoda ratować.

      Usuń