piątek, 29 lipca 2016

Nowości kosmetyczne - zakupy z ostatnich tygodni


Ze względu na czerwcową przerwę, nie mieliście okazji zajrzeć do mojej kosmetyczki. Dlatego też zdecydowałam się na małą aktualizację tego, co zagościło w mojej łazience, mimo, że wielu kosmetyków jeszcze nie miałam okazji solidnie potestować. Nie będzie to ani denko, ani recenzje, ale powiem to, czego nie mówię - czyli kiedy i gdzie co kupiłam. I dlaczego.



1) Joanna, Naturia, maseczka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych


Tę maskę kupiłam jeszcze w marcu, z wyprzedzeniem i nie używałam jej aż do teraz, kiedy moje końcówki są trochę przesuszone słońcem. Zapłaciłam za nią 6,80 zł w stacjonarnej drogerii Sekret Urody. Jest bardzo wydajna i "bogata", więc trzeba ją dokładnie spłukiwać, bo inaczej obciąża włosy. 

2) Vianek, nawilżający tonik-mgiełka do twarzy z ekstraktem z ziela owsa


 Do kupienia za około 10-15 zł w aptekach i niektórych drogeriach (dostałam w prezencie urodzinowym). Na początku nie mogłam się przyzwyczaić do mocnego strumienia aplikatora, zwłaszcza mając doświadczenie z mgiełkowymi spray'ami z Ziai. Ale jest ok :)

3) Isae, Invisible, Antyperspirant 


A tu mamy antyperspirant z Biedronki, który robi PharmaCF. Już od dłuższego czasu interesują mnie kosmetyki z "biedry", tym bardziej, że robi je właśnie Tołpa i PharmaCF. Jeszcze nie zraziłam się nieudaną akcją z kremem do ciała, i dobrze :) Zapłaciłam za niego jakieś 6 złotych.

4) Anida, Medisoft, Emulsja do mycia twarzy


Zakupiona na wizaz.pl za 3,33 zł. Szukałam łagodnie myjącego produktu, czegoś nowego na wzór emulsji z Tołpy. Udało się. Na razie jest bardzo przyjemna i nad wyraz delikatna.

 5) Inglot, Diamond Top Coat, lakier do paznokci


Kolejny prezent urodzinowy (wybaczcie!). Na stronie Inglota cena detaliczna to 33 zł. Trudno mi powiedzieć, czy przedłuża, ale doskonale podbija kolor i zapewnia efekt gładkiej, wodnej tafli i opływowych paznokci. Bardzo miło się jej używa.

 6) Anida, glicerynowo-aloesowy krem do rąk


Tu już totalny haul - nawet go nie otworzyłam. Na wizaz.pl kosztował 2,60 zł.

7) Venita, Solar, Emulsja do opalania SPF 15


Fajny gagatek - leciutki, nie bieli, łatwo się wchłania i rozprowadza, chociaż nie jest mleczkiem. Kolor ecru. Na wizaz.pl kosztował 6,93 zł. Zakupiony na wakacyjną ochronę przed UV.

8) Wibo, Multitask lip primer, baza do ust


Już mogę śmiało polecić - zatrzymuje na ustach i utrwala wszystkie szminki. Jedyny minusik jest taki, że już mu pękła zatyczka. Zakupiony na wiosennych promocjach w Rossmanie za około 9 zł.

9) Eveline, Skoncentrowane serum do rzęs


W stacjonarnym Sekrecie Urody zapłaciłam 11, 60 zł. Kupiłam, gdyż skończyła mi się ta arganowa wersja.

10) Wibo, Eyebrow Pencil, Shape&Define, kredka do brwi, nr 2


Kupiona na kwietniowych promocjach w Rossmanie, ale używana z opóźnieniem, gdyż testowałam kredkę do brwi z firmy Hean. Jest boska, chyba najlepszy produkt do brwi, jaki kiedykolwiek używałam. A teraz, kiedy chcę zapolować na kolejną sztukę, to w każdym Rossie widzę same jedynki! Pomocy!
11) Marion, Inteligentne kolagenowe płatki pod oczy
12) Bielenda, Nawilżająca maseczka peel-off


Płatki z Mariona kupione znów w Sekrecie Urody za 4,20 zł, Bielenda w Pigmencie za 2,99 zł. I chyba dwa niewypały z nazwy, bo inteligencji płatków nie zauważyłam, a maseczka peel-off z nazwy nie może być zbyt nawilżajaca. Ale ta druga jest w dwóch porciach, więc może jeszcze wszystko przede mną :)

13) Vianek, Płyn micelarny-tonik 2 w 1 


Kolejny prezent. Czeka na użycie, więc nic więcej nie mówię.

14) Marion SPA, Złuszczający zabieg do stóp


No, z tym to jest trochę zabawy. Było śmiesznie - opowiem przy denku, ale mogę powiedzieć, że działa i chętnie spróbowałabym "skarpetek" z innych firm.

15) Biolaven organic, Krem do twarzy na noc


15 złotych, do kupienia w aptekach (oraz w Eko-Mniszku). Na razie wszystko ok, ale zamknięcie fatalne, bo śliskimi rękami tak wąskiego gwintu nie da się zakręcić.

16) Joanna, Sensual, gruboziarnisty peeling do ciała


Będąc poza domem nie biorę ze sobą zestawu małego chemika i nie robię peelingu sama. Stąd zakup. Za 4,75 na wizaz.pl

17) Bielenda Aromatherapy, Olejek do kąpieli Lawenda i Eukaliptus


Pozbawiona kosmetyków pod prysznic; ciekawa, czy drogeryjny olejek myjący myje i nie wysusza, zakupiłam do dziecię.

18) Tołpa green, Regenerujący krem nawilżający do stóp


Zakupiony na stronie Tołpy za 9-10 zł. Testujemy, próbujemy...

19) Farmona, Sensitive eco style, balsam do ciała


W jego wyszczuplająco-ujędrniające właściwości nie wierzę, ale zaciekawiło mnie to, że balsam ze składem opartym na olejach kosztuje 9,20 w Sekrecie Urody. A ja akurat potrzebowałam czegoś do ciała.

20) Flos-Lek, Żel do powiek i pod oczy


Zakupiony na 6,91 na wizaz.pl. Potrzebowałam czegoś w miarę sprawdzonego, bo katastrofie ostatniego denka (czyt. Orfilame) i żelu z Zumy (o którym jeszcze będzie).

21) Apis, enzymatyczny peeling do twarzy


A tu się Paulina wkopała.... Pierwszy kosmetyk od firmy Apis, zakupiony w Pigmencie za 14 złociszy, a tu drobinek ani śladu. I tak to ignorantka dowiedziała się, co to znaczy peeling enzymatyczny. Ale nic, zużyję, a nuż się przekonam?

22) Biały Jeleń, hipoalergiczny krem do twarzy


150 ml? Dziesięć razy mi się znudzi, zanim go zużyję! Nie tym razem. Już czuję, że jest dobry - dogaduje się z makijażem, nieciężki, dogaduje się z makijażem nawet w upalne dni. Póki co - spoko. 12 złotych w Pigmencie.

23) Biały Jeleń, Emulsja do higieny intymnej


Rzecz podstawowa. Kupiona w cenie 6,63 zł na wizaz.pl (na marginesie: chcecie recenzję tej strony? Dajcie znać w komentarzach lub na fb). Jest pompka, jest super. 

Na dziś to wszystko. Wiedz, że jak dotarłeś to tego miejsca, to jesteś mistrzem.
Także tego.
Do następnego,
P.

Co na tak, co na nie?

2 komentarze:

  1. mnie zaciekawily zakupy ze strony wizwz.pl . moglabys cos wiecej na ten temat?

    OdpowiedzUsuń