niedziela, 7 sierpnia 2016

Nowy Jork w polskim sklepie - Greenpoint

bluzka polo 79,99 zł

Greenpoint to część Brooklynu, w której nadal mieszka bądź pochodzi skoro Polaków. To także nazwa polskiej marki odzieżowej, o czym dowiedziałam się niedawno. O pochodzeniu, nie o samej marce. Po szczegóły zapraszam dalej.

Greenpoint od 12 lat istnieje na rynku i proponuje ubrania oraz dodatki wyłącznie dla kobiet. Na moje nieszczęście, stało się tak, że firma ta była pomijana we wszystkich rankingach i zestawieniach rodzimych marek, na które się natykałam. Niesłusznie. Gdy tylko napłynęła do mnie ta informacja, przetrząsnęłam dla Was stronę marki oraz zaliczyłam wycieczkę do stacjonarnej placówki. Oto, co odnotowałam:

  • witryna internetowa http://greenpoint.pl/ jest prosta, estetyczna, dość intuicyjna i niekrzykliwa. 
  • Minusem jest to, że nawet po zalogowaniu się/założeniu konta wśród opcji nie ma schowka, a i koszyk nie pamięta po wyjściu ze strony twoich wyborów, więc jak zamkniesz "okno" to musisz szperać od nowa. 
  • Plusem jest to, że każde ubranie ma podany skład i opis z wymiarami dla przybliżenia. 
  • Marka przygotowuje piękne lookbooki (piękna Magdalena Mielcarz w fantastycznej fryzurze w nowej kampanii)
  • klarowne informacje o wysyłce, zwrocie, a nawet informacja o gwarancji!
  • rozmiarówka 36-44
  • sporo ubrań z bawełny i wiskozy
  • przystępne ceny (od 14,99 do 200 zł)
  • wszystkie metki w języku polskim
  • najnowsza kolekcja z polskim kodem kreskowym, pozostałe jako polski importer
Dla kogo?
Marka Greenpoint sprawdzi się dla tych pań, które potrzebują i lubią proste ubrania i kroje - zarówno te gładkie, jak i wzorzyste. Jeśli męczy Cię szukanie białej koszuli bez nadęcia wśród stosów koszulek i bluz z nowatorskimi dekoltami i asymetrycznymi dołami, to jest to marka dla Ciebie. Stylistyka jest na tyle spokojna, że szefowa nie popatrzy na was krzywo, a jednocześnie nie czujecie się nieelegancko. 

Uwaga! Nowa kolekcja ma baaardzo dużo ciekawych printów kwiatowych i paisley w odcieniach bieli, czerwieni, zieleni, błękitu. Jednak na stronie nie prezentują się one tak dobrze, jak na żywo! W przypadku tych modeli polecam przejść się do sklepu, pomacać, bo moje typy w początkowym założeniu bardzo się zmieniły: na stronie byłam za bluzką bez rękawów w duże kwiaty, a w sklepie nie mogłam przestać patrzeć na wszystkie drobne "łączki". 

Muszę także pochwalić same sklepy Greenpointu (szukaj w galeriach handlowych). Są bardzo prosto i jasno urządzone. Wiem, że brzmi to banalnie, ale mam dużą wizualną przyjemność w tym, gdy powierzchnia handlowa pozwala skupić moją uwagę na ubraniach, a nie na designerskich kanapach i instalacjach, rodem z domowego salonu. Uroda mody w zupełności wystarcza, gdy produkt broni się sam.

Poniżej przedstawiam kilka modeli w dobrych cenach, na które sama bym się skusiła (jak widać, z niebieskim mi po drodze). W sklepach i na stronie Greenpointu trwa właśnie wyprzedaż do -70 %. Mała rada: ceny wszystkich  ubrań w sklepach są takie same jak na stronie (z tego, co zauważyłam). Nieważne, gdzie robicie zakupy, zapłacicie tyle samo. A dostawa do sklepu stacjonarnego jest darmowa :) Polecam waszej uwadze także apaszki i paski, jeśli cierpicie na ich niedosyt. 



bluzka z koronkową wstawką - 49,99 zł



zwiewna bluzka bez rękawów z mankietem - 39,99 zł (35%bawełny)



bluzka z lekkiego materiału z koronkową wstawką - 39,99 zł



bawełniane spodnie - 79,99 zł (98% bawełny, 2% elastanu)



bawełniane spodnie 3/4 - 79,99 zł (98% bawełny, 2% elastanu)



bawełniane spodnie - 79,99 zł (98% bawełny, 2% elastanu)



długa sukienka na ramiączkach - 59,99 zł (100% wiskozy)



zwiewna bluzka bez rękawów z mankietem - 39,99 zł (35% bawełny)



top z krótkim rękawem 19,99 zł (97% bawełny, 3% elastanu)



top z długim rękawem - 27,99 zł (100% bawełny)



sweter z pólokrągłym dołem - 59,99 zł (80% wiskoza, 20% poliamid)



koronkowy top - 59,99 zł



jeansy ze zwężaną nogawką - 79,99 zł (98% bawełny, 2% elastanu)



błękitna koszula - 79,99 zł



cygaretki - 79,99 zł 


Czy znacie Greenpoint? Co Wam się spodobało?

Do następnego,
Paulina


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz