niedziela, 18 września 2016

Wielka recenzja firmy Torf Corporation: część pierwsza - kosmetyki Tołpa


Przygotowania do tej publikacji zaczęłam już ponad cztery miesiące temu. Używałam już szesnastu produktów od firmy Torf Corporation, w kolejce czekają jeszcze dwa. Chcę Wam opowiedzieć o moich przemyśleniach i ocenach wynikających nie tylko z samego stosowania kosmetyków, ale także z zakupów, prezencji marki i serwowanych wartości. Od Tołpy zaczynając. Proponuję herbatę, bo trochę czasu do zajmie :) 



CO TO JEST TORF CORPORATION?

Torf Corporation - Fabryka Leków Sp. z o.o. to duża firma produkująca kosmetyki i higieniczne produkty specjalistyczne. Siedziba firmy mieści się w Kątach Wrocławskich, a produkcja przebiega na terenie Dolnego Śląska. Jeszcze rok temu obiłam się o pogłoski, że właścicielem firmy są jakieś amerykańskie ręce, ale z tego co widzę na dzień dzisiejszy firma jest w 100% polską. 

TC ma dwie marki kosmetyczno-higieniczne i trzy marki higieniczne w swoim repertuarze. Są to: Tołpa i Ultra Soft Naturals oraz IntelcalC, DentaFix i Dentica. 

Najpierw zajmijmy się tymi ostatnimi.
IntelcalC to dwie pasty do zębów bez fluoru, DentaFix to klej do protez a Dentica to bardzo popularna (i tania) marka proponująca trzy pasty do zębów dla dorosłych, pastę dla dzieci i dwa płyny do płukania ust dla dorosłych - każde z fluorkiem sodu. Produkty IntelcalC są do kupienia w sklepie Tołpy i w Rossmannach, DentaFix chyba w aptekach, a Dentica w drogeriach internetowych, sklepach i hipermarketach. 

 CZAS NA TOŁPĘ

Pomówmy teraz o Tołpie, który jest zdecydowanie najbardziej popularną marką TC. Dlaczego? Bo konsekwentnie buduje swój wizerunek. Ale po kolei.

Tołpa pojawiła się na rynku zanim zaczęła się moda ostatnich lat (albo i dziesięciolecia): najpierw na ekonomię, ekologię, potem na kosmetyki naturalne, nawet robione własnoręcznie. W ślad za myśleniem o naturze i losie planety Ziemi poszli także producenci, niejednokrotnie używając nazw różnych ekstraktów, wyciągów i olei roślinnych jako baneru dla ich produktów. Baneru często słabo podpartego składem kosmetyków. Tołpa stara się wzbudzić zaufanie klientów, stawiając na jasne informacje.


Marka ma siedem głównych sekcji, a w nich linie i podlinie. Mówiąc najkrócej:


  • dermokosmetyki (dermo: face z podliniami, body z podliniami, intima, pedi, atopic, baby, men z podliniami)
  • kosmetyki botaniczne (botanic z podliniami)
  • kosmetyki roślinne (green z podliniami)
  • kosmetyki spa (spa z podliniami i pro body)
  • produkty specjalistyczne (expert z podliniami) 
  • Tołpa by Mariusz Przybylski (linia sygnowana nazwiskiem polskiego projektanta mody)
  • Tołpa Specialist (linia 11 kosmetyków tylko do drogerii Rossmann)

CO MÓWI TOŁPA?
  • Nazwa firmy pochodzi od nazwiska prof. Stanisława Tołpy, cierpliwego i wytrwałego biologa, który wynalazł metodę pozyskiwania ekstraktu z torfu
  • Torf Tołpa, czyli składnik obecny w kosmetykach do twarzy, kosmetykach dla kobiet w ciąży oraz w wybranych produktach do pielęgnacji ciała, jest dobrze tolerowany przez skórę wrażliwą, stymuluje procesy odnowy komórek i wzmacnia strukturę skóry.
  • kupujmy coś dlatego, że jest potrzebne, a nie dlatego, że po prostu jest
  • warto wiedzieć, czego się używa, by podejmować mądre wybory i płacić za to, co przynosi korzyści
  • warto znać potrzeby skóry, by lepiej jej pomóc
  • pielęgnacja powinna być dopasowana, nieskomplikowana, codzienna i pozytywna
  • tak dla skuteczności, nie dla obietnic
  • nie jesteśmy idealni, ale ciągle się rozwijamy


JAK MÓWI TOŁPA?

Znaczącym wyróżnikiem w głosie, jakim mówi Tołpa jest dla mnie to, że nie jest to głos wyniosły ani pobieżny. Nie neguje drogeryjnych wyborów, nie narzuca stylów życia, ideologii, nie stawia warunków: rób tak, stosuj tylko z tym, bo inaczej nie zadziała. 
Tołpa mówi: Cześć, bardzo nam miło. Zobacz, świat jest całkiem okej. I lubimy robić fajne rzeczy, bo wtedy jest jeszcze fajniej. Żeby połączyć te dwie rzeczy, robimy kosmetyki. Uważamy, że warto wiedzieć, co takiego kryje się w roślinach, bo małe rzeczy też mogą mieć wielką moc. Nawet jeśli robimy też coś niedużego, (jak krem czy maseczkę do włosów) ale ze starannością, to zyskujemy wielką siłę. Taka mała wielka pielęgnacja. 


Styl języka, jakiego używa marka, w każdej formie - danych na stronie, w zamówieniach, mailach, opakowaniach - jest niezwykle spójny i charakterystyczny. Uroczy, sympatyczny, wdzięczny, rzeczowy i nie namolny. Mój skrótowy monolog jest jej tylko zarysowaniem, ale jeśli choć raz mieliście do czynienia z Tołpą w jakiejkolwiek formie na pewno wiecie, o czym mówię. Jeśli nie - zajrzyjcie na stronę: tolpa.pl

PRZEJDŹMY DO ZAMÓWIENIA

Jeśli już coś słyszałam o kosmetykach Tołpy, to raczej dobrze. Dość długo zabierałam się do spróbowania czegokolwiek z tej marki, ze względu na ceny normalnych kosmetyków - za 200 ml od 20 do 40 złotych. Ale jakoś tak się stało, że kupiłam jakąś miniaturę w Rossmannie i na buteleczce była naklejka z rabatem na 30 złotych albo 30 % - już dokładnie nie pamiętam, wybaczcie. Postanowiłam zrobić zakupy. Będąc bardzo ciekawą marki, formuł, opakowań itp. stwierdziłam, że nie przeznaczę wszystkiego na jeden kosmetyk, ale powybieram miniaturki, by sprawdzić, co będzie dla mnie dobre (takie rozwiązania proponuje też sama firma, stawiając na próbki dokładane do zamówień i same pojemności). Na moje szczęście, małe buteleczki mieszczą się w moim przedziale cenowym: kosztują między 7 a 10 złotych. Więc wybrałam tego typu kosmetyki, które kończyły mi się w łazience, wybrałam dwie gratisowe próbki i płacąc około 40 złotych czekałam na zamówienie.

Wybrałam dostawę paczkomatem, bo był najtańszy.
Mówiąc na marginesie - sam wygląd paczki mocno mnie rozbawił.
Tamtym czasem byłam już po wielu paczkomatowych odbiorach. Tym razem wybrałam "budkę" stojącą na Czarnowiejskiej w Krakowie, schowaną za krzewami. Podchodzę, podaję numer, kod, skrzynka się otwiera. Patrzę, coś tu nie gra. Nie widzę żadnego pudełka, worka, nic. Fakt, że do kąta dochodziło mało światła (choć był środek dnia), ale nic nie widzę. Wkładam rękę. Jest pakunek. Spory, sztywny, włożony do luźnej kieszeni z matowej, czarnej, grubej i gładkiej folii, z subtelnym, prostym, małym napisem "Tołpa". Wyglądał tak elegancko, że aż chciało mi się śmiać. Żaden stretch, żadna taśma firmowa. No, wyglądało przyzwoicie.

Odpakowuję folię. Białe, kartonowe, sześciokątne niemal pudełko. Również z prostą czcionką. Otwieram.




A oto i zawartość:



1) Tołpa Botanic, gardenia tahitańska, nawilżająca odżywka-maska zwiększająca objętość, 30 ml,
2) Tołpa Dermo, atopic, lipidowa emulsja do mycia twarzy i ciała, 75 ml,



3) Tołpa Dermo, atopic, lipidowy balsam regenerujący do ciała, 7 ml,
4) Tołpa Green, regeneracja, regenerujący krem nawilżający do stóp, 75 ml,



5) Tołpa by Mariusz Przybylski, active, aktywny krem anti-age men, 2 ml,



6) Tołpa Botanic, czarna róża, odżywczy krem-kokon do rąk, 30 ml,
7) Tołpa Dermo intima, regenerujący płyn do higieny intymnej, 75 ml,



8) Tołpa Dermo face, physio, płyn micelarny do mycia twarzy i oczu, 75 ml,



9) bezpłatny pakiet z kodami na wybrane kosmetyki, naklejkami na opakowania i formularzem zwrotu,



10) informator-katalog produktów,



11) bibułka zabezpieczająca.

I od tej bibułki pozwolę sobie zacząć. Została cała zadrukowana takimi oto wykresami kołowymi, informującymi nas jak wygląda rytm dobowy naszej skóry. Bardzo miłe i jednocześnie informujące. 

Samo pudełko również okazało się świetne. Biały, estetyczny karton z ramką na zapiski z tyłu. Dobre do przechowania kosmetyków (ja tak właśnie zrobiłam z zapasowymi), pamiątek, prezentów - do czego zachęca sama firma, zadrukowując wieczko. Kolejny plus za wykorzystanie przestrzeni.

Z tego pakieciku też jestem zadowolona. Powiem Wam, że nawet formularz jest tak grzecznie i koleżeńsko napisany, że jestem pełna podziwu dla konsekwencji PR-owców :)




Katalog czytelny, jest dobrym posunięciem, jeśli zamawiacie pudełko dla kogoś, kto nie jest zaznajomiony z firmą. Ja byłam zaskoczona, że Tołpa tak się rozrosła. 

Poza tą paczką używałam miniaturek Tołpy kupionych w sieci, Biedronce i Rossmannie:


Tołpa Dermo face, physio, żel do mycia twarzy i oczu, 50 ml



Tołpa Green, naczynka, regenerujący krem na naczynka, 50 ml


Tołpa Botanic, gardenia tahitańska, nawilżający szampon zwiększający objętość, 50 ml 

Tylko krem do stóp czeka jeszcze na swoją recenzję. O pozostałych kosmetykach przeczytanie w denku piątym, szóstym, siódmym i ósmym. Najniższą oceną, jaki otrzymał ode mnie kosmetyk Tołpy była szóstka, najwyższą dziesiątka. Gdybym miała podać pozytywne cechy wspólne wszystkim produktom byłyby to: duża wydajność, minimalny zapach lub jego brak, doskonałe, estetyczne, jednolite i bogate w wiedzę opakowania, brak reakcji alergicznych i łagodzenie podrażnień, wyczuwalne i widoczne efekty stosowania, przyjemne, łagodne formuły.

Dużo dziś dobrego mówię, co? 
Hej, ale odpowiedz szczerze: czy warto? Czy płacimy tylko za opakowania i bystre sformułowania czy za zawartość?

Warto. Do tej pory w tym zakresie cenowym nie spotkałam się z tak ciekawymi kosmetykami, które dogadują się ze mną, moją skórą, włosami. Opakowania także są ważne, bo w nich trzymane jest dobro, ale nie byłoby mi tęskno do tych wszystkich przezroczystych buteleczek, lecz do żelów i płynów, które ratowały moje suche policzki zimą. To są dobre produkty. Oczywiście, mają konserwant, bo ich data ważności to trzy miesiące, a nie jeden. Nie mają parafiny, silikonów, PEG-ów, alergenów. Dla mnie - kobiety, która chciałaby zaprzyjaźnić się z surowcami - to pierwszy krok tu świadomej pielęgnacji. 

Więcej info:
centrum dowodzenia - http://tolpa.pl/
oficjalny sklep - http://tolpa.pl/kosmetyki
życie w stylu Tołpy - http://off.tolpa.pl/

Czekam na Wasze opinie!
Buziaki,
P.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz